Litetrax4 Air

Byłam przekonana, że tej wiosny nie czeka mnie już nic comogłoby pozytywnie zaskoczyć. Myślałam, że pula wózkowych nowości się wyczerpała, a na następne nowinki trzeba będzie trochę poczekać.
Joie wybrało dobry moment na premierę swojego nowego modelu. Zważywszy na fakt, iż jego największy konkurent właśnie wyprzedał cały nakład :P

 

 

Joie Literax 4 Air przyjechał do mnie dwa tygodnie przed jego polską premierą. Trudno było utrzymać w tajemnicy informację o takiej bombie :POficjalnie usłyszeliśmy o nim w połowie kwietnia, a pod koniec pojawił się w sprzedaży. Obecnie dostępne są dwa kolory: Chrominium i Denim zest (który jest właśnie bohaterem tego wpisu).

 

 

Kiedy marka Joie debiutowała w PL jakieś dwa lata temu, miałam okazję testować Litetraxa 3 – recenzja TU. Nadal jest to jeden z chętniej czytanych moich opisów, wg statystyk bloggera :POd tego czasu jego wersje ewoluowały, zmieniały się uwzględniając potrzeby i sugestie klientów, aż wreszcie powstał Air – wózek prawie idealny. Trudno jest jednoznacznie stwierdzić, dlaczego prawie. Być może dlatego, że to co dla jednych jest zaletą, dla drugich istotną wadą, a ile ludzi, tyle opinii?  Jestem jednak przekonana, że Air znajdzie spore grono zwolenników, bo w średniej klasie cenowej ma niewielu poważnych konkurentów.

Zapraszam Was na moją opowieść o Joie Litetrax 4 Air.

 

Koła stelaż, właściwości jezdne
 

Sięgam pamięcią do czasu, kiedy testowałam „zwykłego” Litetraxa3 i muszę przyznać, że Air zupełnie nie przypomina już tamtego wózka. Zmieniło się wiele, oprócz sylwetki, która względnie pozostała taka sama. Tamten Litetrax był wózkiem dość sztywnym, wyposażonym co prawda w amortyzację, jednak w porównaniu do tej w Air, jest wyraźna różnica. W tej miękkości można się naprawdę rozsmakować i do niej przyzwyczaić. 
 

Stelaż jest aluminiowy, ale razem z pompowanymi kołamisprawia, że Air wagą piórkową się nie poszczyci. Cały wózek waży około 10 kg, jednak ten gabaryt był dla mnie odczuwalny jedynie przy wkładaniu go do bagażnika. 
Specyfika składania (na pół) sprawia, że stelaż dość mocno pracuje przy podbijaniu (ugina się) wózka. Przy mniejszym (lżejszym) dziecku nie będzie to tak mocno odczuwalne. Przyznam, że ja się trochę bałam, tym bardziej, że moje dziecko już troszkę waży (wózek ma dopuszczalny udźwig 15 kg, mój syn waży ok 15,5 kg). Nic złego się jednak nie stało, a wózek pozostał sprawny.

 

Nieodłączny element stelaża stanowi rączka. Choć nieregulowana, to odpowiednio wyprofilowana,  zapewniająca komfort prowadzenia. W oczach potencjalnych użytkowników ta kwestia nadal zostaje słabą stroną wózka. Ludzie lubią mieć wybór ;) 
 

Rączka pokryta jest miłą w dotyku pianką, dobrze przylega do dłoni. Jej wysokość zdaje się być optymalna dla osób o zróżnicowanym wzroście.

 

 

Największą metamorfozę przeszły koła, gdyż zamiast pianki mamy bieżnikowane, tradycyjnie pompowane, dętkowe koła tylne i wiecznie pompowane koła przednie (tzw forever air). Pomyślano nawet o tym, by ich obsługa była łatwa – wentyle są na tyle długie, że pomimo wąskich przestrzeni w feldze, każda pompka da sobie z tym radę.
Tyne koła tradycyjnie już są większe od przednich. Wszystkiemożna w prosty sposób wypiąć ze stelaża.


Przednie posiadają możliwość blokady do jazdy na wprost, co szczególnie docenimy przy jeździe w trunym terenie  (kostka na Ostrowie Tumskim mu nie straszna). Ale żeby nie było tak cudownie. Mimo, iż ogólnie wózek jedzie cicho i zwinnie, stukot przednich kół (na nierównej nawierzchni) może nieco intrygować :P Z identyczną sytuacją spotkałam się w britax-ie b-motion i wtedy chciałam nawet montować podkładki filcowe, by wyciszyć koła ;) 


Jak się okazuje, w przypadku dłużej używanych egzemplarzy tych dźwięków już się nie stwierdza. Pozostaje więc przetrwać początki i jeździć, jeździć, jeździć. Być może wielu z Was tych dzięków nawet nie usłyszy, uzna za dopuszczalne, ale ja mam wyczulony słuch na wszelkie wózkowe odgłosy :P

 

 

 

Hamulec jest nożny. Choć umieszczony przy prawym, tylnym kole to zintegrowany na oba. Zapadka działa tradycyjnie – dół (blokada) – góra (zwolnienie).

 

 

W sytuacji gdy wózek nie posiada możliwości regulacji wysokościrączki, można obawiać się o kwestie komfortowego podbijania i prowadzenia wózka. Bazując na doświadczeniu swoim i mojej rodziny, nie mogę stwierdzić, by Litetrax Air podbijał się źle. Było to możliwe, bez użycia jakichś nadludzkich mocy, zarówno dla nas osób dorosłych jak i moich dzieci. Wózek jest skrętny (chyba nawet bardziej niż wspomniany b- motion) i prowadzi się go lekko.

 

 

Siedzisko i jego składowe


W zasadzie jedyną rzeczą do jakiej można by się przyczepić jest długość oparcia. Mogłaby być zdecydowanie dłuższa (zmierzyłam około 43 cm). Wiem, że zwracam na to szczególną uwagę, bo mam większe dziecko, dla którego wózek nie jest już codziennością i na regularny sen zapada zazwyczaj w przedszkolu :P  Jestem jednak przekonana, że gdyby jednak zdarzyło się, że zaśnie, nie oznaczałoby to niekomfortowego spania. Głowa bowiem ma podparcie w postaci materiału stanowiącego tylną ścianę rozłożonego oparcia i do tyłu nie poleci.
Dla rodziców przyzwyczajonych do tradycyjnej regulacjinachylenia oparcia, mam dobrą wiadomość. Dokonuje się jej za pomocą dźwigi umieszczonej na zewnętrznej jego ścianie i w zależności od potrzeb ustawia w jednej z 4 pozycji: od pionu począwszy, na pozycji leżącej skończywszy. Z tym, że zupełnie płaskiej powierzchni nie ma.

 

 

Siedzisko, samo w sobie, nie posiada wentylacji. Nie znajdziecie tusiateczkowych, odkrywanych ścianek. Wentylację stanowi dodatkowy panel w budce, ale o tym za chwilę.
Niewątpliwie dużym plusem siedziska w Litertax Air jest jego obszerność i regulowany w dwóch pozycjach podnóżek. Mniejsze dzieci mogą w nim spać, bez obaw o zwisające nóżki.

 

Siedzisko wyposażone jest również w pałąk i pasy. Pałąk wypinany jest dwustronnie, ale nie jest ruchomy (nie odgina się, trzeba go wypiąć równocześnie z obu stron). Sposób jego demintażu pozostał taki sam jak w poprzednich wersjach Litetraxa. Na dłuższą metę może być to trochę denerwujące, szczególnie gdy dziecko często wchodzi i wychodzi z wózka. Plusem jest niewątpliwie możliwość zdemontowania pokrycia pałąka i wypranie go w pralce.

 

Pasy zostały nieco poprawione, tzn materiał, z których zostały wykonane nie przypomina już sznurówek :P Pasy są, rozdzielne,zapinane 5 lub 3 punktowo (pasy naramienne lub sama część biodrowa), wyposażone są w osłony naramienne. Mają dość spora regulację wszerz i 3 poziomy mocowania ich na wysokość.

 

 

 

Budka Litetraxa Air jest spora, powiększana o siateczkowy panel (+15 cm), stanowiący również element wentylacyjny. Z przodu znajduje się także daszek który w można wsunąć pod budkę w miarę potrzeby. Budka bardzo dobrze osłania, głęboko nachodzi na siedzisko. Osłania od słońca, dodatkowo posiada wizjer z siateczki, do podglądania malucha. Jej regulacja jest cicha.

 

 

Kosz zakupowy jest spory, maksymalny udźwig 4,5 kg, jednak dostępność do niego jest najwygodniejsza od tylnej strony oparcia. Kosz jest otwarty i nie posiada kieszonek.

 

 

Widoczny na zdjęciach organizer jest wyposażeniemstandardowym każdego wózka. Jest to praktyczny schowek montowany na rączce Litetraxa. Centralną jego część stanowi kieszonka na rzep, idealna na drobiazgi: telefon, klucze czy smoczek. Po bokach znajdują się dwa otwory na butelkę, bidon czy kubek termiczny.

 

 

Tapicerka jest warta by o niej więcej napisać. Jest zupełnie inna niż w poprzednich wersjach. To już nie ten sam ortalion, cerata. Nie ma w niej nic śliskiego, błyszczącego, ani też papierowego. 
Faktura materiału jest bardzo przyjemna dla dziecka, także nie ma konieczności używania wkładki, chyba że w celach chroniących przed zabrudzeniem lub ozdobnych. 
Kolor mojego wózka to Denim zest, bardzo modny w tym sezonie, połączony z limonkowymi elementami (wnętrze budki, lamówka podnóżka). 
Elementów odblaskowych w zasadzie brak (nie jestem pewna czy napis Joie na budce nie świeci w ciemności), dlatego zaleca się zamontowanie zaciskowych taśm odblaskowych.

 

 

Dodatki
 

Bezpośrednio na stelażu Literaxa Air można osadzićfotelik samochodowy Joie gemm lub Joie I-Gemm oraz przy użyciu dodatkowego adaptera także Maxi cosi.
W standardzie dodawany jest wspomniany organizer oraz folia p/deszczowa, obejmująca cały wózek i posiadająca usztywniające druciki. Dzięki temu nie przylega ściśle do siedzącego w wózku dziecka i pozostawia mu nieco „przestrzeni”. Trudniej ją jednak okiełznać i transportować w koszyku, bo zajmuje sporo miejsca :P

 

 

Składanie/rozkładanie
 

Sposób składania się nie zmienił. Uchwyt składający znajduje się pod zakładką siedzenia i jest niewidoczny dla dziecka. Aby wózek złożyć, należy odbezpieczyć czerwony pasek pod siedziskiem, pociągnąć za rączkę i unieść wózek ku górze. Automatycznie zaskakuje blokada przed samoczynnym rozłożeniem. Wózek składa się na w tzw.kanapkę, siedziskiem na zewnątrz, a po złożeniu stoi opierając się kołach i rączce.  Szybki system demontażu kół może uczynić z niego pakunek mieszczący się nawet w małych bagażnikach samochodowych. Rozłożenie wózka nie wymaga ani sprytu ani siły. Wystarczy zwolnić blokadę i postawić go na koła.

 

 

Dane techniczne


Siedzisko spacerowe

 

oparcie- długość – 43 cm- szerokość – 35 cm
siedzenie-głębokość 23 cm, z podnóżkiem 41 cm-szerokość 34 cm
podnóżek- długość 18 cm

 

Waga wózka około 10 kg
 

Średnica kół - 25 cm/18 cm

Ustawienie rączki - 102 cm
Rozstaw tylnej osi (szerokość od koła do koła) - 58 cm
Długość wózka (od koła przedniego do tylnego) – 80 cm

Wózek złożony do transportu:

 

82cm x 58,5cm x 31,5 cm (dł/szer/wys)

Gdzie kupić i za ile?

 

Dystrybucją marki niezmiennie zajmuje się sklep 4Kids z Krakowa, gdzie obecnie dostępne dwa kolory tapicerek: Chrominium i Denim Zest. Na zakup Litetraxa Air należy przeznaczyć około 1200 zł(w tym pałąk, organizer i folia). Na terenie całego kraju istnieją sklepy partnerskie, w których wózki są także dostępne. 


Podsumowanie

 

Gdybym mogła kupić ten wózek, gdy moje młodsze dziecko miało rok, a nawet półtorej , kupiłabym go wtedy bez wahania. Łączy on bowiem cechy zwinnej spacerówki miejskiej z wózkiem w trudniejszy teren. Be obaw można go zabrać na nadmorskie wakacje, spacerować po lesie, a nawet zwiedzać górskie doliny (z Kościeliską by sobie poradził). Nie waży tony, jest wygodny i komfortowy dla dziecka i rodzica. Wyczuwa się w nim miękką amortyzację, a pompowane koła stanowią doskonały element dopełniający tą udaną kompozycję :)

Kontakt

4KIDS SKLEP FIRMOWY

ul. Marcika 27

30 - 443 Kraków

+48 881 919 785

9 - 17


Copyright © Joie
Projekt i wykonanie: